Nie ma wątpliwości, że największym przegranym dzisiejszego wieczoru jest Tusk. Biedak pewnie wciąż zastanawia się jak to się mogło stać. Niestety - jak to ktoś kiedyś powiedział, albo się ma wyraziste poglądy, albo nie. PO wciąż próbuje pozostać "partią śreniej krajowej", a w tych wyborach to po prostu nie zagra. Dzisiejszego wieczoru obaj dyskutanci zyskali punkty odebrane z puli PO.

Natomiast mimo oczywistego wyniku dyskusji - między PO PiS i LiD nie zmieniło się dokładnie nic.

I co z tego, że Kwaśniewski zjadł Kaczyńskiego? Co z tego, że Kaczyński powtórzył jeszcze raz te wszystkie bajki o układzie i obraził kogo zdążył? Przecież to wszystko już było, dlaczego wyborcy mieliby zmienić zdanie? Przecież wyborcy PiS'u wierzą w te wszystkie "oczywiste oczywistości"! Im się na pewno podobało!

Na koniec parę słów o samym wydarzeniu medialnym. Program był świetny. Prowadzenie i wartka akcja dyskusji naprawdę na poziomie. Celne riposty z obydwu stron.

Wreszcie koniec tych paskudnych spotów z tymi samymi aktorami! Jak Platforma chce być konkurencją dla PiS jeśli w kampanii medialnej przyjmuje na kolanach scenariusze spotów zaproponowane przez Kaczyńskiego i zatrudnia nawet tych samych aktorów? Przecież wyborcom tylko miesza się od tego w głowie. Te spoty są takie podobne - czy na pewno wiadomo, które są czyje?

Oby to był początek prawdziwej debaty. Głosujcie, głosujcie, głosujcie. To jedyny sposób by wspierać tę cholerną demokrację.